NawigacjaStart » Forum » Off-Topic » Rozmowy na każdy temat. »
Nowy Temat Odpowiedz
Opowiadania grozy,
Posty: 302
Dołączył: 13 Marz 2019r.
Skąd: Szówsko
Ostrzeżenia: 0%
ff
Wysłany: 6 Lis 2019r. 00:12  
Cytuj
Dobry Wieczór;

Jakie najstraszniejsze opowiadania grozy mieliście okazje przeczytać ?
I oczywiście, czyjego autorstwa ?
W moim przypadku było to opowiadanie "Model Pickman'a" autorstwa H.P. Lovecraft'a o pewnym angielskim malarzu, który stawiał sobie za cel obrazowanie świata horror'u.
Wiedział że w piwnicach starych domów, można znaleźć kamienne studnie łączące się - poprzez system tuneli - z kryptami pobliskich cmentarzy.
I że niekiedy z tych studni wychodzą do piwnic ghoule - potwory będące zdegenerowanymi ludźmi żywiącymi się mięsem trupów.
Urządził w piwnicy jednego z takich domów studio malarskie i malował pozujące mu ghoule.
Zawsze miał przy sobie rewolwer, ale - jak zapewne już Państwo się domyślili - pewnego dnia zniknął bez śladu i nigdy nie został odnaleziony.
Po wszystkim, dzieła które namalował uznano oczywiście za skutek choroby psychicznej.

A jakie najstraszniejsze opowiadania czytali Państwo ?

Profil 
Prywatna wiadomość 
 
 
Posty: 732
Dołączył: 2 Lip 2008r.
Skąd: Stalowa Wola
Ostrzeżenia: 0%
ff
Wysłany: 6 Lis 2019r. 00:12  
Cytuj

Profil 
Prywatna wiadomość 
 
 
Posty: 1659
Dołączył: 5 Paź 2010r.
Skąd:
Ostrzeżenia: 0%
ff
Wysłany: 6 Lis 2019r. 04:27  
Cytuj
Książka"Fryzjer morderca".cool
Do końca,do ostatniego wersu, nie było wiadomo kto jest sprawcą.chytry

PS.Niby od razu wiemy kto zabił,ale...co
Akcja powieści dzieje się na pokładzie statku wycieczkowego,podczas Światowego Kongresu Fryzjerów.potluczony

@go321
Jak dla mnie najstraszniejsze są Twoje wpisy.:szok:
Nie rozumiem jednak czy pewnego dnia zniknął malarz czy rewolwer?

Czy jest jakiś kryminał z politologiem,brutalnym samobójcą,w roli głownej ?zdegustowany

Jeśli nie spełniam Twoich oczekiwań-nie obrażaj się. Przecież to są Twoje oczekiwania,a nie moje obietnice.
Profil 
Prywatna wiadomość 
 
 
Posty: 302
Dołączył: 13 Marz 2019r.
Skąd: Szówsko
Ostrzeżenia: 0%
ff
Wysłany: 6 Lis 2019r. 15:18  
Cytuj
@ jusek

Zniknął malarz.
Być może miał za mało naboi w bębenku rewolweru, lub nie zdążył sięgnąć po broń.
Tego już się nie dowiemy.

Profil 
Prywatna wiadomość 
 
 
Posty: 878
Dołączył: 6 Maja 2011r.
Skąd:
Ostrzeżenia: 0%
ff
Wysłany: 6 Lis 2019r. 18:59  
Cytuj
CYTAT
brutalnym samobójcą,w roli głownej ?zdegustowany

good chętnie bym przeczytał.

Profil 
Prywatna wiadomość 
 
 
Posty: 302
Dołączył: 13 Marz 2019r.
Skąd: Szówsko
Ostrzeżenia: 0%
ff
Wysłany: 6 Lis 2019r. 20:28  
Cytuj
Przyznam, że "Fryzjera Mordercy" nie czytałem.
Nie słyszałem o tej pozycji literackiej, ale niewykluczone że kiedyś na nią trafię.

Profil 
Prywatna wiadomość 
 
 
Posty: 232
Dołączył: 12 Maja 2012r.
Skąd:
Ostrzeżenia: 0%
ff
Wysłany: 6 Lis 2019r. 21:51  
Cytuj
Dwóch kolegów, co dziennie jeździło ze wsi do miasta do pracy. Jeździli jakieś 40 km. Trwało to kilka dobrych lat. Wracając zawsze wjeżdżali kawałek do lasu. Ten, co nie prowadził wychodził na powietrze i wypijał puszkę piwa. Codziennie się zmieniali, raz prowadził jeden raz drugi. Raz piwo sączył ... rozwiń całośćjeden, a raz drugi. Czasami zmęczeni dla żartów pisali coś patykiem na ziemi. Nic takiego coś w stylu: "tu byliśmy" "kto jeszcze tędy szedł" Nigdy nikt nie odpisał. Obaj pili zawsze to samo piwo, zawsze w puszce, zawsze tylko ten, który nie prowadził samochodu. Nigdy nie zostawiali puszek w lesie, zawsze do wora w bagażniku i raz na dwa miesiące na skup złomu. Po jakimś czasie ich pozostawiony napis na ziemi był zawsze zadeptywany tym samym odciskiem podeszwy. Po kilku miesiącach pisali już duże znaki na ziemi, nawet oddalali się kilka metrów od samochodu i też tam coś mazali patykami. Wracając z roboty ciekawość ich ogarniała coraz bardziej. Zatrzymują się patrzą a tu znaki zadeptane znowu tym samym butem, nawet ten oddalony bazgroł też. Jeden wypił piwo, napisał na mokrej ziemi " kto ty jesteś?" i pojechali. Przez kilka miesięcy przyzwyczaili się że napisy są zadeptywane. No to oni pisali, pili tam piwo i tak to się toczyło. Któregoś razu patrzą a obok zadeptanych napisów leży pogięta puszka po piwie, takie samo piwo, jakie oboje piją. Zdziwieni, zabrali puszkę do bagażnika. Sytuacja powtarza się kilka razy. Za każdym razem zabierają puszkę i zostawiają jakiś napis. Napis zawsze ginie a puszka się pojawia. W końcu wracając do domu po pracy nie kupili piwa. Zatrzymują się w lesie. Napis jest, ale inny, mocny i wyraźny. Był napisany adres cmentarza, numer alejki i który to pomnik z kolei. Obok napisu stało piwo w puszce. Takie, jaki pili wcześniej. Zabrali to piwo, przepisali adres i numery z ziemi. Wszystko zadeptali i pojechali na ten cmentarz. Zobaczyli swój pomnik, dwóch braci. Obok siedziała ich matka i powiedziała im, że jak jechali do pracy to uderzyli w drzewo i zginęli na miejscu.



Pomyśl, że budzisz się w środku nocy o koło 3 i idziesz do toalety i widzisz w kuchni zapalone światło, wiec myślisz, że ktoś z domowników zapomniał zgasić i podążasz je wyłączyć. Zbliżasz się do kuchni i widzisz tam siebie jak jesz kolacje, najpierw patrzysz się i dziwisz a potem ty jedzący kolacje pyta się Ciebie czy nie zjecie razem - myślisz, że rano Ci przejdzie jak się wyśpisz i biegniesz do toalety i z powrotem do łóżka. Wracając do pokoju widzisz, że ktoś leży w Twoim łóżku - masz tego dosyć i szarpiesz za kołdrę i widzisz jak śpisz - nie wiedząc co robić myślisz nie będę się budził przecież miałem się wyspać i kładziesz się na podłodze. Rano budzisz się we własnym łóżku - cieszysz się i myślisz, że wczoraj było o kilka kufli za dużo. Wstajesz i idziesz do toalety i czujesz zapach świeżo parzonej kawy. Zaglądasz do kuchni i widzisz jak robisz sobie śniadanie. Dzwoni telefon, odbierasz- dzwoni twoja znajoma (singielka) i mówi, że pomysł z porannymi odwiedzinami i wspólnym śniadaniem był wspaniały i teraz Ona musi się zrewanżować. Spokojnym głosem odpowiadasz ja dopiero wstałem z łóżka...

Profil 
Prywatna wiadomość 
 
 
Posty: 302
Dołączył: 13 Marz 2019r.
Skąd: Szówsko
Ostrzeżenia: 0%
ff
Wysłany: 6 Lis 2019r. 22:10  
Cytuj
@ Grzegorz

Ci dwaj z pierwszego opowiadania, jakby przeoczyli moment swojej śmierci.
To się zdarza i zazwyczaj nic dobrego z tego nie wynika.

Natomiast bohater drugiego opowiadania, cierpi na jakieś poważne zaburzenia psychotyczne.
Niby jest sobą, ale nie w swoim ciele i widzi siebie jakby z dystansu. Ale nie jest też duchem. Nie umarł przecież.
Miałem już styczność z podobnymi opowiadaniami.
Że np. facet idzie do kuchni, a tam siedzi obca dziewczyna z podciętymi żyłami i obiera ziemniaki.

Profil 
Prywatna wiadomość 
 
 
Posty: 1659
Dołączył: 5 Paź 2010r.
Skąd:
Ostrzeżenia: 0%
ff
Wysłany: 7 Lis 2019r. 01:39  
Cytuj
Wyobraź sobie, że jesteś jedynym człowiekiem na Ziemi, który przeżył kataklizm.neutralny
Armageddon, w którym zginęła reszta ludzkości.placze
Siedzisz sam w pustym mieszkaniu.zdegustowany
Na zewnątrz mroczno,burza...Szaleje wiatr,krople deszczu uderzają o parapet okna.
Nagle...wykrzyknik
Słyszysz kroki na schodach...pukanie do drzwi...Myślisz-KTO?:szok:
Spokojnie.ok
To tylko Świadkowie Jehowy.potluczony

PS.Niedawno pomyślałem sobie -co nowego u mojej teściowej.
Chciałem ją zobaczyć raz jeszcze.
Poszedłem tam,gdzie ją ostatnio widziałem.Dobrze zrobiłem,bo z ziemi wystawała jej ręka...chytry

Jeśli nie spełniam Twoich oczekiwań-nie obrażaj się. Przecież to są Twoje oczekiwania,a nie moje obietnice.
Profil 
Prywatna wiadomość 
 
 
Nowy Temat Odpowiedz

NawigacjaStart » Forum » Off-Topic » Rozmowy na każdy temat. »