NawigacjaStart » Forum » Rozrywka, Kultura, Sztuka » Po godzinach - Restauracje, Kawiarnie, Dyskoteki »
Nowy Temat Odpowiedz
«« « ... 54 55 56 57 58 59 60 ... » »»
Uśmiechnij się :),
Posty: 2002
Dołączył: 5 Paź 2010r.
Skąd:
Ostrzeżenia: 0%
ff
Wysłany: 24 Kwie 2012r. 02:07  
Cytuj
Moja siostra podeszła do mnie.Popatrzyła i powiedziała:
-Znów jesteś naćpany.
Z pewnościa jak zwykle ma rację.Jestem jedynakiem.

-----------------------------
Czy jeśli Jezus chodził po wodzie,a człowiek składa sie w 78 proc.z wody,to czy ja chodząc po człowieku,będę w 78 proc.Jezusem?
------------------------------
Ten kto kiedyś powiedział,że wszystko jest możliwe ,chyba nigdy nie próbował przyczepić zszywaczem wody do drzewa.
------------------------------

Kilka ciekawostek które moga być "odkrywcze" w relacjach damsko-męskich;
1-Spróbuj się nauczyc obsługi deski klozetowej.Jesteś przecież juz duzą dziewczynką.
Jeśli jest podniesiona, to ją sobie opuść.My potrzebujemy ,aby była podniesiona,a ty potrzebujesz aby była opuszczona.
My nie narzekamy,że ją pozostawiasz w takiej pozycji jaka była wygodna dla ciebie.

2-Sobota+koledzy+piwo+mecz w TV=reklaks.Tak oczywiste jak pełnia Księżyca.Niech tak zostanie.

3-Płacz jest szantażem.Szantaż to terroryzm.Z terrorystami się nie negocjuje.

4-"TAK lub "NIE" oznacza "tak"lub nie" i jest to większość odpowiedzi na wszystkie twoje pytania.

5-Zakupy nie nie SPORT wyczynowy.Nigdy,ale to nigdy nie myślimy że jest inaczej.

6-Przyjdź do nas z problemem ,jeśli chce usłyszeć nasz sposób na jego skuteczne rozwiązanie.
Współczucie i dobre rady zostaw koleżankom.

7-Ból głowy który trwa dłużej niż 17 miesięcy jest problemem.Idź do lekarza.

8-Jeśli myslisz,że jesteś gruba,to z niemal z pewnością rzeczywiście jesteś gruba.Nas nie pytaj.

9-Możesz zarówno poprosić nas o zrobienie czegoś lub powiedzieć jak zrobić coś czego chcesz-ale nigdy równocześnie.
Jeśli wiesz czego chcesz i jak to zrobić,to po prostu zrób.

10-Jeśli chcesz powiedzieć coś, co jest istotne,rób to podczas przerw na reklamę.

11-Wszyscy mężczyźni widzą 16 kolorów jak w ustawieniach domyślnych Windows.
Brzoskwiniowy to może być dżem,a śliwka to owoc , nie kolor.

12-Nie wiemy co to jest bolerko.

13-Jeśli coś lub gdzieś nas w danym momencie swędzi ,to się tam drapiemy.Właśnie tak jak teraz.

14-Jeśli zadajesz pytanie na które nie oczekujesz odpowiedzi,oczekuj odpowiedzi,której nie chcesz usłyszeć.

15-Nie pytaj nas co o czymś sądzimy,jeśli nie jesteś przygotowana do rozmowy na temat seksu,sportu i motoryzacji.

16-Masz zbyt wiele butów.Para na sezon wystarczy.Plus klapki na lato.

17-Masz wystarczającą ilość ubrań.

18-jesteś w doskonałej formie.Kula jest idealną formą.

-----------------------------
Przeliteruj na głos:
B,D,J,Q,P
Jeszcze raz głośniej...
-----------------------------

-Co robisz?
-Nic!
-Wczoraj nic nie robiłeś!
-Tak,ale jeszcze nie skończyłem.
-----------------------------
Złośliwa koleżanka...
-A`propos powiększania cycków.Próbowałaś pocierać rowek pomiędzy nimi papierem toaletowym?
-Pierwszy raz słyszę o czymś równie głupim.Niby jak pocieranie rowka miałoby je powiększyć?
-Nie wiem,ale na dupę ci podziałało.

Nie jest sztuką obrazić głupiego. Sztuką jest zrobić to tak,aby myślał,ze to komplement.
Profil 
Prywatna wiadomość 
 
 
Posty: 732
Dołączył: 2 Lip 2008r.
Skąd: Stalowa Wola
Ostrzeżenia: 0%
ff
Wysłany: 24 Kwie 2012r. 02:07  
Cytuj

Nie jest sztuką obrazić głupiego. Sztuką jest zrobić to tak,aby myślał,ze to komplement.
Profil 
Prywatna wiadomość 
 
 
Posty: 186
Dołączył: 11 Sty 2012r.
Skąd: Stalowa Wola
Ostrzeżenia: 0%
ff
Wysłany: 24 Kwie 2012r. 05:49  
Cytuj
Nowy ksiądz był spięty, bo miał prowadzić swoją pierwszą mszę w parafii. Postanowił dodać do świętej wody kilka kropelek wódki, żeby się rozluźnić. l tak się stało. Czuł się wspaniale. Gdy po mszy wrócił do pokoju znalazł list:

"Drogi Bracie, następnym razem dodaj kropelki wódki do wody, a nie kropelki wody do wódki. A teraz słuchaj i zapamiętaj:

- Msza trwa godzinę, a nie dwie połówki po 45 min...ut.

- Jest 10 przykazań, a nie 12.

- Jest 12 apostołów, a nie 10.

- Krzyż trzeba nazwać po imieniu, a nie to "duże T".

- Na krzyżu jest Jezus, a nie Che Guevara.

- Jezusa ukrzyżowali, a nie zaj*ali i to Żydzi, a nie Indianie.

- Nie wolno na Judasza mówić "ten sk*wysyn".

- Ci co zgrzeszyli idą do piekła, a nie w pizdu.

- Inicjatywa, aby ludzie klaskali była imponująca, ale tańczyć makarenę i robić pociąg to przesada.

- Opłatki są dla wiernych, a nie jako deser do wina.

- Poza tym Maria Magdalena była jawnogrzesznicą, a nie k*wą.

- Kain nie ciągnął kabla, tylko zabił Abla.

- Na początku mówi się "Niech będzie pochwalony", a nie "k*wa mać".

- A na koniec mówi się "Bóg zapłać", a nie "ciao".

- Po zakończeniu kazania schodzi się z ambony po schodach, a nie zjeżdża po poręczy.

- Ten obok w "czerwonej sukni", to nie był transwestyta. To byłem ja, Biskup.

Amen!"

Profil 
Prywatna wiadomość 
 
 
Posty: 637
Dołączył: 15 Paź 2007r.
Skąd: stalowa wola
Ostrzeżenia: 0%
ff
Wysłany: 4 Maja 2012r. 17:48  
Cytuj
Obrazek

Dyskusja z fanatykami i ślepymi wyznawcami jest bezsensowna.
Profil 
Prywatna wiadomość 
 
 
Posty: 2002
Dołączył: 5 Paź 2010r.
Skąd:
Ostrzeżenia: 0%
ff
Wysłany: 4 Maja 2012r. 21:32  
Cytuj
Do baru przychodzi para staruszków.
Siadają przy stoliku i zamawiają zestaw-hamburger,frytki i colę.
On bierze nóż, równo na pół rozcina hamburgera i jedną część kładzie na jej talerz.
Podobnie czyni z frytkami które dzieli po równej połowie.
Butelkę coli rozlewa równo do szklanek...
Cała sytuację obserwuje inny klient.
Wzruszony podchodzi i proponuje,ze kupi im drugi zestaw.
Staruszka odpowiada ,że nie trzeba.
Dodaje ,że są małżeństwem ponad 70 lat i przez ten czas zawsze dzielą się tym co mają.
Dziadek zaczyna jeść a babcia tęsknym wzrokiem patrzy na swojego meża.
Rozmawiający z nimi meżczyzna pyta na co teraz czeka?
-Na zęby...potluczony

----------------------
Czym się różni słowo-"uciekajcie"od"spierdalajcie"w praktycznym zastosowaniu?
Kiedy krzykniesz-"uciekajcie",ludzie zaczynają się rozglądać.
Nikt nie ucieka.
Kiedy krzykniesz-"spierdlajacie"wszyscy zaczynają uciekać.
Nikt się nie rozgląda.

----------------------
Patrząc na dłonie kobiety,można dowiedzieć się w jakim jest nastroju.
Dla przykładu-Kiedy widzisz zaciskające się kobiece dłonie na twojej szyi,możesz być pewien że jest zdenerwowana.

Nie jest sztuką obrazić głupiego. Sztuką jest zrobić to tak,aby myślał,ze to komplement.
Profil 
Prywatna wiadomość 
 
 
Posty: 714
Dołączył: 13 Cze 2010r.
Skąd:
Ostrzeżenia: 0%
ff
Wysłany: 4 Maja 2012r. 22:51  
Cytuj
Jusek, tak trzymaj;-)good Ogromnie mi poprawiasz humor tymi dowcipami ;-)

Boże, daj mi cierpliwość, bo jak dasz siłę to ich rozp*erdolę!!
Profil 
Prywatna wiadomość 
 
 
Posty: 2002
Dołączył: 5 Paź 2010r.
Skąd:
Ostrzeżenia: 0%
ff
Wysłany: 5 Maja 2012r. 00:04  
Cytuj
CYTAT
Jusek, tak trzymaj;-)good Ogromnie mi poprawiasz humor tymi dowcipami ;-)

Piszę tylko te dowcipy, które mi się podobają.sciana
Odkąd dowiedziałem się że Tobie też,liczba moich wielbicieli się podwoiła.zarumieniony
To dla Ciebie.air kiss
Z tego powodu zaszaleję i zaskoczę moją wątrobę.Wzniosę toast i napiję się wody...potluczony

Nie jest sztuką obrazić głupiego. Sztuką jest zrobić to tak,aby myślał,ze to komplement.
Profil 
Prywatna wiadomość 
 
 
Posty: 53
Dołączył: 27 Marz 2010r.
Skąd: Stalowa Wola
Ostrzeżenia: 0%
ff
Wysłany: 6 Maja 2012r. 19:00  
Cytuj
Facet lekko na bani wraca do domu.Żona od razu z progu srata-tata:pijak,ochlej,tylko wóda ci w głowie itp.
Facet sięga do kieszeni i wyciąga kartkę mówi:
Ok skoro jesteś taka mądra,obeznana i kulturalna to zrobimy test.
Żona:
ok zobaczymy pijaku.
1.podaj jakieś dwie waluty
Żona:
proste dolar i euro
2.dobra podaj dwa typy środków antykoncepcyjnych
Żona:
co to za test taki proste mogę podać co najmniej dziesięć
mąż: ok wierze to teraz trzecie pytanie:
Podaj mi nazwy dwóch rzek w Islandi
żona: hm.......?
mąż: milczysz? Ha wiedziałem oprócz szmalu i seksu żadnych k***a zainteresowań!

killer
Profil 
Prywatna wiadomość 
 
 
Posty: 267
Dołączył: 12 Maja 2012r.
Skąd:
Ostrzeżenia: 0%
ff
Wysłany: 16 Maja 2012r. 17:19  
Cytuj
Rozmawia dwóch mnichów, młody ze starszym na temat zbiorów znajdujących się w tamtejszej bibliotece.
- Mistrzu, wybacz, że pytam, ale co by się stało gdyby mnich przepisujący księgi się pomylił i jakieś zdanie przepisał błędnie?
- Nie, to niemożliwe, nikt się nie myli.
- No, ale jakby się ktoś pomylił, to co by się stało?
- Mówię ci, że nikt się nie myli, znasz tekst biblii na pamięć? Przyniosę ci jedna z pierwszych kopii i zobaczysz, że nic, a nic nie odbiega od tej z której i ty się uczyłeś...
- Mnich poszedł po ów tekst i nie ma go godzinę, dwie, trzy... w końcu młody mnich niecierpliwi się i poszedł szukać mistrza. Znalazł go w bibliotece siedzącego nad dwoma tekstami biblii (jeden z którego się wszyscy uczyli, a drugi ten jeden z pierwszych kopii najbliższych oryginałowi) i płacze...
- Mistrzu co się stało?!?
- W pierwszym tekście jest napisane "będziesz żył w celi bracie", a w kolejnych kopiach "będziesz żył w celibacie"...


Do zakonu trafia nowy zakonnik. Przełożony klasztoru postanawia oprowadzić go po klasztorze. Wprowadza go do biblioteki i mówi: "tu możesz sobie czytać książki gazety i robić wszystko, co można w bibliotece robić, ale oprócz czwartków. Następnie wprowadza go do pokoju rozrywkowego i mówi: "tutaj możesz pograć w bilard, pooglądać TV, pograć w karty, pogadać z innymi, ale oprócz czwartków". Następnie prowadzi go na basen i mówi: "tutaj możesz sobie pływać ile Ci się podoba, ale oprócz czwartków". Na koniec zaprowadza nowo przybyłego zakonnika do małego pokoju gdzie jest duża szafa odwrócona tyłem z wyciętym okręgiem z którego wystaje męski tyłek. Przełożony mówi: "tu przychodzisz jak masz potrzebę, ale oprócz czwartków” Wychodzą z pokoju i przełożony mówi, że to już wszystko, co miał mu do pokazania i pyta się nowego czy ma jakieś pytania. Nowy mówi, że ma jedno pytanie:
- przełożony powiedział, że mogę wszystko robić wszędzie w każde dni oprócz czwartków, dlaczego nie mogę nic robi w czwartki?
- bo w czwartek masz dyżur w szafie.

Profil 
Prywatna wiadomość 
 
 
Posty: 637
Dołączył: 15 Paź 2007r.
Skąd: stalowa wola
Ostrzeżenia: 0%
ff
Wysłany: 18 Maja 2012r. 14:17  
Cytuj
Obrazek

Dyskusja z fanatykami i ślepymi wyznawcami jest bezsensowna.
Profil 
Prywatna wiadomość 
 
 
Posty: 285
Dołączył: 17 Maja 2012r.
Skąd: stalowa wola
Ostrzeżenia: 0%
ff
Wysłany: 18 Maja 2012r. 14:40  
Cytuj
Czasy wielkiej komuny w Polsce. Pewien sklepikarz miał papugę, którą nauczył mówić -
"śmierć Bieruta, śmierć Stalina", przechodzeń słysząc to, tak się oburzył, że podał faceta do sądu. Dzień przed rozprawą właściciel papugi poszedł się wyspowiadać.
- Ojcze zgrzeszyłem, nauczyłem mówić moją papugę słów "śmierć Bieruta, śmierć Stalina" i zostałem przez to podany do sądu. Wiem, że źle zrobiłem, ale naprawdę nie mogę iść do więzienia, mam żonę, dzieci...
- Synu, wiem, że żałujesz, mogę ci pomóc.
- Naprawdę ojcze?
- Tak, pożyczę ci na rozprawę moją papugę, która nie zna takich słów.
- Dziękuję ojcze.
Następnego dnia w sądzie poproszono o głos papugę. Ona nic. Sędzia pomyślał, że może jak on powie "śmierć Bieruta..." to papuga po nim powtórzy i facet zostanie skazany. Powiedział więc donośnym głosem:
- Śmierć Bieruta! Śmierć Stalina!
Papuga nadal milczy. Poprosił kolegów z ławy, by
również powtórzyli, ale papuga się nie odzywa. Postanowiono, by powiedziała cała sala. Wszyscy wstali i donośnym głosem zawołali:
- Śmierć Bieruta, śmierć Stalina!
Na co papuga wreszcie się odezwała:
- Słuchaj Jezu, jak Cię błaga lud...

Profil 
Prywatna wiadomość 
 
 
Posty: 2002
Dołączył: 5 Paź 2010r.
Skąd:
Ostrzeżenia: 0%
ff
Wysłany: 19 Maja 2012r. 22:37  
Cytuj
Najczęściej wypowiadane ostatnie słowa przed śmiercią;

-Potrzymaj mi piwo a ja coś ci pokażę...
-Spokojnie.Na pewno nie jest nabity...
-Ten plastikowy krokodyl wygląda jak żywy...
-Teraz patrz i podziwiaj...
-Oj przepraszam...pobrudziłem panu dres...
-Nie bój się,nie spadnę...
-Patrz,bez trzymanki...
-Licz jak długo wytrzymam pod wodą....
-To tylko draśnięcie...
-Siostro ,ale ja mam Rh minus...
-Jedź,prawa wolna...
-Lekarz mówi że najgorsze minęło...
-A co mi tam.Zabije albo wyleczy...
-Raz...dwa...trzy...bungeeee....
-Przecież nie strzelisz do mnie kochanie z tak błahego powodu...
-Już czuję się coraz lepiej...
-Popatrz.Teraz dziadek zrobi fikołka...
-Ten gatunek nie jest jadowity...
-Nic,nic.Patrzę czy lufa jest dobrze wyczyszczona...
-Co,ja tego nie zrobię?...
-Nie widziałem,że to pańska żona...
-Raz kozie śmierć...
-Kochanie.To nie tak jak myślisz...
-W tym morzu nie ma żadnych rekinów...
-Przecież ci mówię ,głupia babo,że pod napięciem jest tamten...
-A teraz zrobie to samo z saltem...
-Co się stanie jak wcisnę ten guzik?...
-A ty tak nie umiesz...
-Skaczemy.Tam nie ma żadnych kamieni...
-Przepraszam panią bardzo.Ten moher chyba da się doczyścić...potluczony

Nie jest sztuką obrazić głupiego. Sztuką jest zrobić to tak,aby myślał,ze to komplement.
Profil 
Prywatna wiadomość 
 
 
Posty: 132
Dołączył: 16 Lis 2009r.
Skąd:
Ostrzeżenia: 0%
ff
Wysłany: 25 Maja 2012r. 18:05  
Cytuj

Profil 
Prywatna wiadomość 
 
 
Posty: 1100
Dołączył: 2 Lip 2010r.
Skąd:
Ostrzeżenia: 0%
ff
Wysłany: 26 Maja 2012r. 11:52  
Cytuj
A propos "żydostwa" mam tu kawał

Dwóch polskich żydów Icek i Mosze postanowiło się ochrzcić i zostać katolikami.
Przyszli pod kościół, ale boją się wejść.
Nie mogą zdecydować który ma iść pierwszy.
Wymyślili więc że rzucą monetą. Padło na Icka.
Ten poszedł do kościoła a Mosze czeka i czeka.
Mija pół godziny, w końcu Icek wychodzi.
Mosze zaciekawiony podbiega i pyta
- No i jak było, ochrzciłeś się?? Jesteś katolikiem???
- Spieprzaj, ty żydzie...



Obrazek


Obrazek

Obrazek



Obrazek

*Dopóki nie skorzystałem z Internetu, nie wiedziałem, że na świecie jest tylu idiotów* /Stanisław Lem
Profil 
Prywatna wiadomość 
 
 
Posty: 217
Dołączył: 14 Cze 2007r.
Skąd: Stalowa Wola
Ostrzeżenia: 0%
ff
Wysłany: 26 Maja 2012r. 19:04  
Cytuj
1. 4-letni chłopczyk mówi do pani w przedszkolu, która była ubrana w bluzkę
na ramiączkach:
- Ma pani takie same włosy pod pachami jak mój tata!!!


2. Kiedy byłam mała [ok.3-4 lat] podsłuchałam kiedyś rozmowę kuzynów.
Mówili coś o łazience i waleniu konia. Ja, jako mała dziewczynka
skojarzyłam oczywiście to z robieniem kupy. Kilka dni później przyjechał do
mnie wujek. Poszedł do ubikacji i siedział tam trochę. Po jego wyjściu tata
ze śmiechem pyta:
- Coś tam tak długo robił ?
Na co ja za wujka ze śmiechem odpowiedziałam:
- Pewnie walił konia !
Dostałam straszny opiernicz.


3.Historia jak najbardziej autentyczna.
Miałam około 2 latka, jechałam z mamą pociągiem do babci. W ręce miałam
lalkę Pipi Lansztrung, która miała dwa kucyki. Przed wyjściem Mama zrobiła
mi takie same. Siedzimy w pociągu i mama zagaduje do mnie:
- Zobacz córeczko, ty masz takie kucyki i Pipi ma takie kucyki.
Ja na to bardzo przemądrzałym tonem:
- Bo my mamusiu obie jesteśmy takimi pipami.
Cały przedział wybuchnął śmiechem, a kobieta siedząca obok nas zapluła
sobie książkę. Moja mama oczywiście zrobiła się cała czerwona ze wstydu.
Teraz jest to bardzo często opowiadana znajomym historia.


4.Mama opowiedziała mi ostatnio zabawną historię. Gdy bylem mały (3 latka)
zawsze musiała chodzić ze mną do WC i trzymać mi siusiaka, gdy chciałem
siusiu.
Pewnego dnia zirytowana mówi do mnie:
- Synuś nauczył byś się już sam sikać, jesteś już dużym chłopcem
A ja wyprostowałem się założyłem ręce za siebie i dumny jej odpowiedziałem:
- Ja lubię jak mi kobiety trzymają!


5.Jak byłem mały miałem jakoś 3-4 lata, przyszedł do nas Ksiądz na kolędę.
Chwile pogadał poświęcił mieszkanie, i zaczyna sobie gadać ze wszystkimi,
podchodzę Ja do księdza i wywiązałem z nim taką rozmowe:
J- A ja pana skądś znam...
Ksiądz z wielkim zaciekawieniem odpowiada:
K- Skąd?
Na co ja pewny siebie:
J- Już wiem skąd ja chyba z pana synem do przedszkola chodzę
Ksiądz zrobił się czerwony i wyszedł jak najszybciej z domu... Do tej pory się zastanawiam czy być może to prawda nie była


6.Byłam z tatą (T)i 5-letnim bratem (B) na basenie.
B: Tata, srać mi się chce.
T: Zaprowadzę cię. Ale powiedz to ładniej!
Mały zrobił nonszalancką minę i uniósł mały palec w górę.
B: Ojcze, chce mi się kupĘ (mocno zaakcentowane ę).
Ludzie dookoła umierali ze śmiechu...


7.Bawiłem się z siostrzenicą (prawie 5 lat) w piratów i "walczyliśmy" na
kije. Nagle rzuciła mnie i dostałem w klejnoty. Oczywiście padłem na ziemię
i zacząłem zwijać się z bólu. Ona podchodzi do mnie i mówi:
- Chodź, pani ze sklepu zrobi ci loda i przestanie boleć.
Oczywiście chodziło jej o takiego z lodziarni, ale ja nie mogłem wytrzymać
ze śmiechu.


8.Ksiądz pyta dziecko 7 sakramentów, dziecko zacina się przy kapłaństwie,
więc ksiądz (sporej masy), pokazuje w podpowiedzi na siebie, a dziecko:
- Nieumiarkowanie w jedzeniu i piciu.


9.(K)ubuś (lat 5) wraca z przedszkola i mówi do swojej (M)amy
(K) - Mamo, całowałem się dziś w przedszkolu...
(M) - Tak??
(K) - Tak, z języczkiem...
(M) - A z kim??
(K) (z uśmiechem na twarzy) - Z Marcinem.


10.W tę niedziele poszedłem do kościoła. Po świątyni beztrosko biegał mały,
może 5 letni chłopczyk.
W pewnej chwili, gdy wszyscy klęczeli, a z pod ołtarza wydobywał się gong, malec stanął w miejscu i na cały głos krzyknął:
- Baza wirusów zotała zkatalizowana (zaktualizowana).


11.Około 2-3-letnia mała pociecha bardzo chciała powiedzieć coś tatusiowi,
który akurat przechodził z pokoju do kuchni, nie bardzo zwracając uwagę na
malucha. Niezrażona niczym mała zagaduje tatę:
- Tato!
- Tato!
- Tatuś!
- Tatusiu!
- Mirek, qrwa!


12.Pewnego razu (mając lat około 5) wybrałam się z tatusiem na zakupy do
biedronki. Kiedy staliśmy przy kasie moją uwagę przykuły paczki kondomów
(Conamore),były takie kolorowe i z truskawkami na obrazku. Myślałam ze to
gumy do żucia. Wzięłam więc paczkę do ręki i powiedziałam do taty:
- Tato! Tato! Kupisz mi takie gumy?
- Odłóż to - powiedział z burakiem na twarzy.
- Proszę, tato! Podzielę się jedną z tobą...
- To nie są gumy.
- A co to jest, tatusiu?
- To? - zapytał zmieszany - ...to taka trutka na bociany...


13.Mój tato bardzo lubił śpiewać piosenki własnego autorstwa (niezbyt
mądre). Jedną z nich śpiewał szczególnie często, dlatego też z łatwością
się jej nauczyłam. Warto też dodać, że w tym czasie (miałam 3 lata)
uwielbiałam być w centrum uwagi, dlatego też pewnego dnia, będąc z mamą na
zakupach, chcą przed dużą publiką pochwalić się tym co umiem stanęłam na
środku sklepu i zaczęłam śpiewać "Hej dziewczyny, z Kościerzyny ściągać
slipy, przegląd cipy!"
Mama czerwona od razu wyprowadziła mnie ze sklepu.


14.Pojechaliśmy kiedyś, dawno temu z moim bratem (wtedy lat może z 3-4),
chodzimy powoli dochodząc do miejsca z konikami. Był tam taki jeden malutki
- Konik Przewalskiego. Konik mały, ale genitalia ogromne. No i mój
braciszek oczywiście już nic innego nie zauważył, tylko właśnie tę część
ciała.
- Łaaaaaaaa, tata, ale on ma wielkiego sisiora!!! - wydziera się na cały
regulator.
Kupa ludzi od razu szuka skąd pochodzi ten piskliwy głos, my czerwoni
ciągniemy go już za rękę, bo wstyd jak cholera, a ten dalej:
- Taki mały koń, a ma takiego dużego sisiora, a ty taki duży i masz takiego
małego!!!
Gdybyście widzieli ojca minę.


15.Rzecz dzieje się w kościele. Rodzinka modelu 2+1 z tą jedynką
rozpieszczoną jak jasny gwint. Dziecko biega, skacze, wchodzi na ołtarz.
Tatuś w pewnym momencie cierpliwość stracił, synka bierze za rękę i powoli
wyprowadza z kościoła. Kiedy dziecko znalazło się w punkcie bez wyjścia -
tuż przed drzwiami - została mu ostatnia deska ratunku. Chłopiec
rozdzierającym, pełnym żalu głosikiem zaapelował:
- Ludzie! Módlcie się za mnie!


16.Zadaniem domowym mojego wówczas 8-letniego syna było napisać jak spędził
Wielkanoc. Wypracowanie brzmiało tak: "Wielkanoc spędziłem u babci na wsi.
Moja babcia wydrapała mi jajka, co sprawiło mi wielką przyjemność!"

17.Wakacje nad morzem, deszczowy dzień. Moje dzieciaki (wtedy 4 i 6 lat)
poznały koleżankę w swoim wieku, więc się nie nudziły. Koleżanka - o
uroczym imieniu Sonia - nie mówiła jeszcze "R" - zamiast tego mówiła "J"
("jowej" zamiast "rower" etc.).
Bawili się w koncert: jedno stało na scenie (czyli na krześle) i śpiewało,
pozostała dwójka była publicznością i biła brawo. Ja siedziałem obok i
czytałem książkę.
Przyszła kolej na Sonię. Weszła na krzesło, ale uznała widocznie, że sama
artystka i publiczność to za mało. Zwróciła się więc do mnie, bardzo
grzecznie:
- To ja będę śpiewała, a oni będą klaskali, a pan będzie chójem.
...Zajęło mi jakieś trzy sekundy zanim odzyskałem oddech i zrozumiałem, co niewinne dziecię miało na myśli...

18.Pewnego dnia mój [B]rat (3 lata) oglądał Must Be The Music i piosenke
pt: "Różowa taczka". Zapamiętał refren. W kościele padło pytanie do dzieci:
[K]siądz: Dzieci, czy znacie jakieś piosenki?
[B]: Ja znam!
[K]: A mógłbyś nam ją zaśpiewać?
[B]: "Ty będziesz moja, ja będę twój, będziemy razem wywozić gnój!"
Wszyscy w kościele w śmiech a mama spaliła się ze wstydu

Heruur; SG-1, SG Atlantis, SG Univerese, Hatak Group, Orion-Tokra.
Profil 
Prywatna wiadomość 
 
 
Posty: 285
Dołączył: 17 Maja 2012r.
Skąd: stalowa wola
Ostrzeżenia: 0%
ff
Wysłany: 26 Maja 2012r. 22:45  
Cytuj
Uwaga czarny humor. Przeczytanie powoduje zażenowanie.

Mąż został wezwany do szpitala, bo jego żona miała wypadek samochodowy.
Zdenerwowany czeka na lekarza, wreszcie lekarz się pojawia ze współczującą miną.
- I co?! Co z nią, panie doktorze?!.
- Cóż...żyje. I to jest dobra wiadomość.
Ale są i złe: żona niestety, będzie musiała przejść skomplikowany zabieg, którego NFZ nie refunduje. Koszt: 25 tys. złotych.
- Oczywiście, oczywiście - na to mąż.
- Potem potrzebna jej będzie rehabilitacja. NFZ nie refunduje.
Koszt ok. 5 tys. miesięcznie.
- Tak, tak... - kiwa głową mąż.
- Konieczny będzie pobyt w sanatorium, które zajmuje się tego typu
urazami, plus ta rehabilitacja cały czas.
NFZ nie refunduje... Koszt sanatorium - 10 tysięcy...
- Boże...
- Tak mi przykro... To nie koniec złych wiadomości. NFZ
nie refunduje również leków, które przepiszemy pańskiej żonie,
a to bardzo drogie leki..
- Ile? - blednie mąż.
- Miesięcznie 12 - 15 tys. złotych.
- Jezuu...
- Plus pielęgniarka całą dobę. Na pana koszt. Tu już się
może pan dogadać. Myślę, że znajdzie pan kogoś za 10 zł za godzinę...
Cisza. Mąż chowa twarz w dłoniach.
Nagle lekarz wybucha serdecznym śmiechem, klepie męża po ramieniu:
- Żartowałem! Nie żyje!

Profil 
Prywatna wiadomość 
 
 
Posty: 259
Dołączył: 1 Cze 2009r.
Skąd:
Ostrzeżenia: 0%
ff
Wysłany: 27 Maja 2012r. 01:36  
Cytuj
herur , ani to smieszne ani nijakie.. lubisz dzieciaki .. ?hmm

Profil 
Prywatna wiadomość 
 
 
Posty: 2002
Dołączył: 5 Paź 2010r.
Skąd:
Ostrzeżenia: 0%
ff
Wysłany: 27 Maja 2012r. 09:25  
Cytuj
Lotnisko.
Idą pasażerowie samolotu z Londynu.
Do jednego z nich podchodzi dziennikarka i pyta:
-Realizuje się polityka rządu.Polacy masowo wracają do kraju.
Pan po co wrócił?
-Po rodzinę i psa...

Kot mający 16 żyć dumnie spacerował środkiem drogi.
Przejechał go samochód z napędem 4x4...i umarł.

Program telewizyjny na żywo,w którym politycy odpowiadają na pytania prowadzącego.
Odpowiada Barack Obama.
Panie Prezydencie.
-Ma pan żonę Michelle.
Gdyby miał Pan ponownie się ożenić to z kim?
-Tylko z Michelle.
-Dlaczego?
-Bo to takie amerykańskie.
Odpowiada Książę William.
-Ma Pan żonę Kate.
Gdyby miał Pan ponownie się ożenić to z kim?
-Tylko z Kate.
-Dlaczego?
-Bo to takie brytyjskie.
Odpowiada Donald Tusk.
-Ma pan żonę Małgorzatę.
Gdyby miał się Pan ponownie ożenić to z kim?
-Z Narodem.
-Dlaczego?
-Bo...
...i tu z zebranej publiczności słychać głos:
-Ja wiem...Ja wiem...
To mężczyzna honoru.Wyru#ał Naród to się żeni!

Nie jest sztuką obrazić głupiego. Sztuką jest zrobić to tak,aby myślał,ze to komplement.
Profil 
Prywatna wiadomość 
 
 
Posty: 2857
Dołączył: 17 Maja 2008r.
Skąd:
Ostrzeżenia: 0%
ff
Wysłany: 27 Maja 2012r. 09:55  
Cytuj
CYTAT
herur , ani to smieszne ani nijakie.. lubisz dzieciaki .. ?hmm

nie jestes sam, mnie np to bawi



http://www.hopaj.pl/50947

Sprzedam
iPhone 6 64GB Gold
nowka sztuka w zafoliowanym pudelku, cena 2700 do negocjacji- wiadomosc pw
Profil 
Prywatna wiadomość 
 
 
Posty: 285
Dołączył: 17 Maja 2012r.
Skąd: stalowa wola
Ostrzeżenia: 0%
ff
Wysłany: 28 Maja 2012r. 10:29  
Cytuj
Obrazek

Profil 
Prywatna wiadomość 
 
 
Posty: 285
Dołączył: 17 Maja 2012r.
Skąd: stalowa wola
Ostrzeżenia: 0%
ff
Wysłany: 1 Cze 2012r. 00:37  
Cytuj
Pewnego razu przyszedł murzyn do lekarza:
-Panie doktorze, zapłacę każde pieniądze żeby pan sprawił ze będę rośliną. Jakąkolwiek.
-No dobrze zastanowię się i jutro dam panu odpowiedź, ale to będzie drogo kosztowało.
Przychodzi murzyn na drugi dzień.
-No i jak panie doktorze ?
-Znalazłem sposób, proszę się rozebrać i położyć przyrodzenie na tym kołku i zamknąć oczy.
Lekarz chwycił za nóż i obciął mu małego
- panie doktorze, co pan zrobił krzyczy przerażony murzyn.
-Lekarz na to: chciał pan być roślinką.
No to teraz pan jest CZARNY BEZ


Jedzie hipis autobusem i na następnym przystanku wsiada zakonnica. Hipis tak się jej przygląda i myśli:, Ale fajna babka! Zaliczyłby ją! I tak się na nią patrzy, patrzy...aż w pewnej chwili kierowca do hipisa:
- Ty hipis, co ty tak patrzysz na tą zakonnice?
Co podoba ci się, co?
Na to hipis:
- No kurka, zaliczyłby ją.
- Ty hipis to ja ci coś powiem. Ona, co noc chodzi o 12 w nocy na cmentarz się modlić. Przebierz się za Boga i powiedz jej, że ma dla ciebie to uczynić.
Na drugi dzień hipis przebrał się za Boga, posypał się brokatem, aby świecił i polazł na cmentarz. Schował się za drzewem i czeka na zakonnice...Nagle idzie zakonnica hipis wyskakuje i mówi.
- Jam jest pan bóg twój!
Na to zakonnica.
- O Boże, co mam dla ciebie uczynić?
- Ściągaj majty będziemy kopulować!
- Ojoj, ale mogę tylko... no wiesz, bo chcę być dziewicą?
- No dobra !
Hipis kopuluje a gdy skończył, zdjął z siebie przebranie i mówi:
- Ha ha . To ja hipis z autobusu !!!
Na to zakonnica.
- Ha ha to ja kierowca z autobusu!!!!!!

Profil 
Prywatna wiadomość 
 
 
Posty: 2002
Dołączył: 5 Paź 2010r.
Skąd:
Ostrzeżenia: 0%
ff
Wysłany: 1 Cze 2012r. 02:11  
Cytuj
Egzamin pisemny na prawo jazdy.
Prowadzący pokazuje rysunek przedstawiający sytuację w ruchu drogowym i pyta:
-Na tym przykładzie widoczne jest skrzyżowanie.
Z jednej strony jedzie karetka pogotowia,z drugiej tramwaj,z trzeciej radiowóz a z czwartej wóz straży pożarnej.
Kto ma pierwszeństwo przejazdu?
Jeden z kursantów-Motocyklista!
Egzaminator-Skąd się tam wziął motocyklista?
Uczeń-A skąd mam qrwa wiedzieć?Przecież motocykle są wszędzie!

Czy można kobietę zadowolić jednym palcem w kilku ruchach?
Oczywiście że tak.
Najpierw wciśnij 4 cyfry kodu PIN ,a potem zatwierdź zielonym.

Ona-Kochanie wyjdziesz z psem na spacer?
On-A wyjdziesz za mnie?
Ona-Oczywiście!Zawsze o tym marzyłam!!!
On-To weź smycz i wyprowadź psa.

W poczekalni siedzi kobieta z niemowlęciem na rękach.
Woła ją lekarz do gabinetu i bada dziecko.
Pyta:Karmione jest z butelki czy piersią?
-Piersią.
-Dziwne.Zauważyłem,że dziecko ma lekką niedowagę.Muszę sprawdzic pani piersi.
Kobieta rozbiera się.Lekarz długo i dokładnie sprawdza jej piersi.Naciska,masuje,ugniata,szczypie sutki...
Potem mówi-Nic dziwnego że dziecko jest niedożywione.Pani nie ma mleka!
-Wiem.To normalne-odpowieda kobieta.Jestem jego babcią ,ale i tak warto było do pana przyjść.

Nie jest sztuką obrazić głupiego. Sztuką jest zrobić to tak,aby myślał,ze to komplement.
Profil 
Prywatna wiadomość 
 
 
Posty: 1100
Dołączył: 2 Lip 2010r.
Skąd:
Ostrzeżenia: 0%
ff
Wysłany: 7 Cze 2012r. 11:20  
Cytuj
Obrazek

Obrazek


Wielka Brytania. Przychodzi szef do swoich czarnych pracowników i mówi:
- Mam dla was dobrą wiadomość. Od dziś będziemy pracować tylko w środy.
- Ale we wszystkie ?!?! - na to jeden z pracowników.


Dwie pchły wracają z wakacji. Jedna pyta drugą:
-Gdzie byłaś
-Na krecie!



Międzynarodowy wyścig kolarski. Peleton właśnie zbliża się do ostatniego odcinka wyścigu. Lecz nagle...
Co to?! Ktoś, nie wiadomo dlaczego rozlał na tor beczkę oleju, teraz na zakręcie czeka na
kolarzy duża śliska plama. Ależ się będzie działo!
Wpadają pierwsi zawodnicy. Oto właśnie reprezentant Rosji z gromkim okrzykiem i gracją rzuconej cegły pędzi na spotkanie Matuszki Ziemi. Zaraz po nim Niemiec atakuje kierownicę roweru, bierze szturmem, przelatuje nad nią i po krótkiej powietrznej walce solidnie grzmoci o ziemię. Sekundy pózniej Anglik ze stoickim spokojem, flegmatycznie zsuwa się z roweru i zajmuje pozycje horyzontalną pod kołami swego bicykla. Następnie Francuz, jak na prawdziwego kochanka przystało, chwilę balansuje wyprostowany po czym pada brzuchem na wyczekującą go tęsknie ulice. Włoch zdążył tylko krzyknąć "Mamma mia!" i już leży rozpłaszczony na asfalcie jak dobra pizza na patelni. Amerykanin chwilę walczył próbując utrzymać się na siodełku wierzgającego roweru, jednak podobnie jak poprzednicy zostaje zmieciony z rumaka niczym kowboj na rodeo. Wszyscy dają pokaz prawdziwie sportowej determinacji, walki i fantazji, tylko Polak, wjeżdżając zresztą jako jeden z ostatnich, wziął się i zwyczajnie wyjebał....



Pani kazała na lekcję przygotować dzieciom historyjki z morałem. Historyjki mieli dzieciom opowiedzieć rodzice. Następnego dnia dzieci po kolei opowiadają:
Pierwsza jest Małgosia.
- Moja mamusia i tatuś hodują kury - na mięso. Kiedyś kupiliśmy dużo piskląt, rodzice już liczyli ile zarobią, ale większość umarła.
- Dobrze Małgosiu a jaki z tego morał?
- Nie licz pieniędzy z kurczaków zanim nie dorosną - tak powiedzieli rodzice.
- Bardzo ładnie.
Następny Mareczek:
- Moi rodzice mają wylęgarnię kurcząt. Kiedyś kury zniosły dużo jaj, rodzice już liczyli ile zarobią, ale z większości wykluły się koguty.
- Dobrze Mareczku a jaki z tego morał?
- Nie z każdego jajka wylęga się kura - tak powiedzieli rodzice.
- Bardzo ładnie.
No i wreszcie grande finale, czyli prymus Jasio (pani łyka Valium).
- Ojciec to mnie tak powiedział:
Kiedyś dziadek Staszek w czasie wojny byl cichociemnym. No i zrzucili go na spadochronie nad Polską. Miał przy sobie tylko mundur, sten'a, sto naboi, nóż i butelkę szkockiej whisky.
50 metrów nad ziemią zauważył, że leci w środek niemieckiego garnizonu. Niemcy już go wypatrzyli, więc dziadek Staszek wychlał całą whisky na raz, żeby się nie stukła, odpiął spadochron i spadł z 20 metrów w sam środek niemieckiego garnizonu.
I tu dawaj! Pandemonium ! Dziadek Staszek pruje ze sten'a! Niemcy walą się na ziemię jak muchy. Juchy więcej niż na filmach z Arnoldem. Z 80 ubił i jak skończyły mu się magazynki wyjął nóż i kosi Niemców jak Boryna zboże. Na 30-tym klinga poszła, pozostałych dziadek zarąbał z buta i uciekł w krzaki.
W klasie konsternacja. Pani, mimo Valium w spazmach, pyta się:
- Śliczna historyjka dziecko ale jaki morał?
- Też się taty pytałem a on na to: "Nie wnerwiaj dziadka Staszka jak popije"

*Dopóki nie skorzystałem z Internetu, nie wiedziałem, że na świecie jest tylu idiotów* /Stanisław Lem
Profil 
Prywatna wiadomość 
 
 
Posty: 174
Dołączył: 20 Lut 2012r.
Skąd:
Ostrzeżenia: 0%
ff
Wysłany: 12 Cze 2012r. 21:06  
Cytuj
Dwóch pedałów leci samolotem!
- Nagle jeden do drugiego:
- Chodź to zrobimy
- No co Ty tyle ludzi, przecież wszystko będzie widać
- Co Ty, tu każdy jest czymś zajęty nawet nie zauważy
- Nie no wytrzymaj bo ja się krępuję
- Ale popatrz poproszę o długopis i nawet nikt nie zareaguje
Zaczyna mówić - przepraszam czy nie ma ktoś pożyczyć długopisu?
Nikt nie reaguje, facet prosi jeszcze głośniej i nic!
- Więc kolega się zgodził i zrobili co swoje!
- Lądują na lotnisku stewardessa wszystkich wypuszcza tylko na pierwszym siedzeniu siedzi dziadek cały zarzygany
- Nie mógł pan poprosić o torebkę?
A dziadek na to:
- Jeden poprosił o długopis to go wyruchali!

Nie wiem, kto pisze scenariusz mojego życia, ale widzę że ma ogromne poczucie humoru.... :D
Profil 
Prywatna wiadomość 
 
 
Posty: 174
Dołączył: 20 Lut 2012r.
Skąd:
Ostrzeżenia: 0%
ff
Wysłany: 12 Cze 2012r. 21:12  
Cytuj
Diabeł kazał przynieść Polakowi, Ruskowi i Niemcowi po jednym zwierzęciu. Polak przyniósł psa i diabeł kazał mu go zgwałcić. Rusek przyniósł niedźwiedzia, gwałci go, płacze i się śmieje. Diabeł się go pyta:
Dlaczego płaczesz?
- Bo mnie boli.
A dlaczego się śmiejesz?
- Bo Niemiec idzie z jeżem...

Nie wiem, kto pisze scenariusz mojego życia, ale widzę że ma ogromne poczucie humoru.... :D
Profil 
Prywatna wiadomość 
 
 
Posty: 17
Dołączył: 5 Maja 2012r.
Skąd: okolice Stalówki
Ostrzeżenia: 0%
ff
Wysłany: 12 Cze 2012r. 21:37  
Cytuj
Przychodzi Niemiec do polskiego sklepu i pyta:
- Czy są pomidory?
Sprzedawczyni odpowiada:
- Tak są.
Na to Niemiec mówi:
- Takie małe? U nas mamy takie duże pomidory.
- A czy są ogórki?
- Tak, mamy.
- U nas mamy większe.
Sprzedawczyni nie wytrzymuje zachowania Niemca i wychodzi na zaplecze, przynosi arbuz i pyta się Niemca:
- A widział pan kiedyś taki groszek?

Profil 
Prywatna wiadomość 
 
 
«« « ... 54 55 56 57 58 59 60 ... » »»
Nowy Temat Odpowiedz

NawigacjaStart » Forum » Rozrywka, Kultura, Sztuka » Po godzinach - Restauracje, Kawiarnie, Dyskoteki »