Konrad Latawiec, nasz lokalny bohater, odznaczony przez prezydenta

Image

Stalowa Wola ma swojego bohatera, który niczym Superman ratuje przed opresją mieszkańców. W środę młody człowiek został uhonorowany przez prezydenta. To już kolejny bohaterski wyczyn 18- latka.

15 grudnia br. na osiedlu Pławo około 17:00 doszło do niebezpiecznego zdarzenia. Owczarek niemiecki zaatakował kilka osób. Gdyby nie szybka interwencja młodego mężczyzny mogłoby dojść do tragedii.

W niedzielę Konrad Latawiec wracał z kolegą z połowu ryb nad Oczkiem, gdy na jego oczach pies zaatakował mężczyznę z dzieckiem. By uchronić dziecko przed pogryzieniem chłopak bez chwili wahania złapał je i przeniósł na przyczepę samochodu. Porzuciwszy swój sprzęt wędkarski próbował ujarzmić psa, by ten już na nikogo się nie rzucał.

- Wyjąłem sznurówkę z buta i chciałem mu owiązać pysk. Nie dał się, ugryzł mnie w palce. Po chwili szły tam dwie panie z córką i z psem maltańczykiem. Wilczur zaatakował je. Krzyczałem do nich żeby uciekały z psem, by wzięły go na ręce. Starsza pani wzięła maltańczyka na ręce. Wilczur rzucił się na nią i przewrócił ją. Pani upadła na samochód. Podbiegłem do niej i udzieliłem jej pomocy. Wyciągnąłem maltańczyka z pyska owczarka niemieckiego. Obezwładniłem wilczura i usiadłem na nim, obwiązałem mu nogi sznurówką z buta- opowiada Konrad Latawiec.

Te mrożące krew w żyłach wydarzenia miały miejsce na osiedlu, między blokami. Pies bez opieki, kagańca, biegający swobodnie wśród ludzi mógł nawet kogoś zagryźć. Gdyby nie postawa młodego człowieka, mogłoby dojść do tragedii.

Za swoją postawę obywatelską prezydent miasta postanowił uhonorować 18-latka.

- Mam dzisiaj wielką przyjemność w imieniu samorządu Miasta Stalowej Woli uhonorować pana Konrada Latawca tytułem „Człowieka Stalowej Woli”. Jest to odznaczenie, które samorząd miasta Stalowej Woli przekazuje dla osób, które swoją postawą obywatelską, bohaterską, heroiczną, wyróżniają się. Poprzez tą odznakę „Człowieka Stalowej Woli” chcemy dawać dobry przykład ludzi, którzy nie przechodzą obojętnie wobec zła, tragedii, nieszczęść, które wydarzają się na terenie miasta Stalowej Woli- mówił prezydent Lucjusz Nadbereżny.

Tytuł jest jak najbardziej słuszny, gdyż nasz mieszkaniec nie po raz pierwszy bez zastanowienia rzucił się na pomoc innym narażając własne zdrowie i życie. W czerwcu 2018 roku uratował z pożaru niepełnosprawnego mężczyznę. (Więcej tutaj).

- Zobaczyłem pożar przyczepy przy ul. Poniatowskiego. Było tam bardzo dużo gapiów, którzy woleli tak naprawdę nagrywać telefonem to, co się dzieje, a nie udzielić pierwszej pomocy osobom które były zamknięte w tym obszarze, w którym się paliło. Bez namysłu wszedłem do tej palącej się przyczepy i uratowałem jednego z trzech panów, którzy tam byli- mówi Konrad Latawiec.

Jak podkreślił prezydent Konrad Latawiec niósł pomoc także w inny sposób m.in. wyławiał rowery miejskie z Oczka, kiedy ktoś dla żartu wrzucił je tam, informował o niszczeniu i dewastowaniu mienia miejskiego.

Przewiń do komentarzy













Komentarze

Dodaj swój komentarz

Przed publikacją zapoznaj się z Polityką Prywatności. Pamiętaj ponosisz odpowiedzialność za swój wpis!
By sprawdzić czy nie jesteś bootem, wpisz wynik działania: 1 + 1 =
Nie dodano jeszcze żadnych komentarzy. Twój będzie pierwszy.